-
Czwartek, 31 maja 2012
-
A może ja sobie po prostu sprawię Lolitkową "L"`kę na lato? Zamiast czegoś nowego i świeżego? Hm.
-
I nie, zapach wódki o poranku, to nie jest to, czego potrzebowałam.
-
Ja nie wiem, czy to skutek tego, że nie jem, albo jem w śladowych ilościach, ale wszystko co zobaczyłam wczoraj na pizzy źle mi się kojarzyło.
-
Powiedział, że nie ma czasu, gdy chciałam porozmawiać, a wieczorem jakby wyczuł, że jesteśmy razem i wciąż do mnie pisał...
-
-
Środa, 30 maja 2012
-
[^end] i czemu ja do cholery piszę "Go" z dużej litery? Przecież to nie człowiek, tylko wątek.
-
Pragnę przemilczeć temat, ale jak Go przemilczę to pewnie nigdy nie da Mu spokoju i biedaczek nigdy się od Niej nie uwolni.
-
Ej no. Facet na którego leci moja kuzynka, uwielbia moje towarzystwo i właśnie podąża w moim kierunku. Co powinnam Jej powiedzieć?
-
Skończyła mi się cierpliwość... idę spać.
-
-
Wtorek, 29 maja 2012
-
[^luca] jak sobie życzysz :D
-
Prince i Pascal - 25 dniowe maluchy z zaprzyjaźnionej hodowli #NFO #pokakota :)
-
Mówię Wam, nic nie boli tak jak usta poparzone prostownicą. Mam ochotę je sobie wyciąć...
-
[^jaqb] umówmy się, ja niczego nie rozwaliłam. Jednak 70% moich tzw. "znajomych" (cudzysłów bo należy ich zweryfikować) wie lepiej.
-
Rany. Dziecko sąsiadów wyje za każdym razem, gdy rano wychodzą z domu. Zwariować można.
-
Nienawidzę dzisiaj ludzi. Mocniej niż kiedykolwiek. Mają tak ogromny dar do krzywdzenia innych i wydawania sądów, nim cokolwiek się wyjaśni, że brak słów.
-
-
Poniedziałek, 28 maja 2012
-
Kocham, gdy pisze do mnie "dear". Dobranoc świecie.
-
Too cold for you to keep her. Too hot for you to leave her.
-
#endsłucha bo dostała od kogoś <3
-
Jeden news sprawił, że wszyscy mieszkańcy mojego miasta są jasnowidzami i wszystkowiedzącymi istotami.
-
Pierwsze w tym roku truskawki. Na poprawę całego tego smuteczku...
-
No dobrze. Sprawa się jakby wyjaśniła powoli. Niestety obawiam się, że teraz będzie już tylko gorzej.
-
Ludzie, z którymi nie możesz się dogadać bo mówią po polsku. Gdybym to samo usłyszała rano po angielsku, teraz bym wiedziała o co chodzi, a tak... czekam.
-
Kurwa, nie ogarniam. Że ktoś jest właścicielem rozbitego samochodu to od razu się na nim psy wiesza, nie mając pojęcia, kto auto prowadził, co za ludzie...
-
Mam nadzieję, że to nie jest prawda bo jeśli tak, to będę winna całemu zajściu, a wtedy może być różnie...
-
To ja sobie pójdę do pracy, a o problemach pomyślę później, albo w ogóle o nich zapomnę. Może czas pomoże je rozwiązać.
-
Jak czytam, że ktoś "miał piękne BMW" i to z takim przekąsem, to od razu się boję. Teraz będę nerwowa dopóki się nie dowiem, co się stało.
-
Przetrwałam wczorajszy dzień. Poparzyłam sobie usta prostownicą, prawie dostałam rozstroju nerwowego przez te dzieciaki, ale dałam radę.
-
-
Niedziela, 27 maja 2012
-
To ja może pójdę zaopatrzyć się w jakieś relanium oraz leki przeciwbólowe, żebym przetrwała dzisiejszy dzień i mogła w spokoju umrzeć wieczorem.
-
Nie dość, że cierpię to jeszcze dzisiaj nawiedzi nas milion rozwrzeszczanych dzieciaków, które będą biegały gdzie popadnie, a my będziemy przeżywali zawały.
-
Wygląda na to, że najgorsze za nami. Teraz trzeba tylko wyluzować nieco i czekać na rozwój sytuacji.
-
-
Sobota, 26 maja 2012
-
Wywrócono moje życie do góry nogami, a potem zrobiono to raz jeszcze. Czyli wszystko w normie?
-
-
Piątek, 25 maja 2012
-
To ja może pizzę i piwo na te smuteczki.
-
Dlaczego ja odkurzam, w piątkowy wieczór? Biorąc pod uwagę to, że jutro mam wolne? Powinnam pić oraz szaleć. Tymczasem smucę.
-
Droga end, czy łaskawie mogłabyś zjeść COKOLWIEK?
-
Czemu serce nigdy nie idzie w parze z rozsądkiem? Albo przynajmniej bardzo nie chce z nim iść?
-
Trudne rozmowy w lengłidżu, są podwójnie trudne.
-
Rozpętam kiedyś jakąś wojnę. Słowo. Wygląda na to, że chwilowo będzie to afrykańska wojna.
-
Muszę Wam to pokazać. Bo to absolutnie boskie #pokakota norweskiego leśnego, który się opala :D
-
Cóż za ekipa. Opalają się, jedzą, piją piwo i jeszcze nam za to płacą. Jak ja mam nie kochać tej pracy?
-
No to spróbuję pójść do pracy. Pewnie wrócę koło północy i padnę. Dobrze, że jutro wolne.
-
Serio. Zasługuję na potępienie.
-
Dlaczego ja zawsze muszę siać zniszczenie? Dlaczego robię te wszystkie rzeczy? Bo przychodzą mi z łatwością?
-
-
Czwartek, 24 maja 2012
-
Ludzie, którzy wiedzą lepiej i zawsze wybierają najgorsze z możliwych rozwiązania.
-
Na rozbudzenie, zamiast tych smuteczków...
-
Oraz babcia, którą z równowagi wyprowadzili znajomi, dostarczając informacji o tym, z kim spotyka się Jej wnuczka.
-
Jak to możliwe, że inny kolor skóry w dalszym ciągu budzi tak wielką niechęć wśród społeczeństwa? Nie mogę tego pojąć.
-
-
Środa, 23 maja 2012
-
Moja afrykańska miłość. Nocny wypad do Szczecina. Angielski, jest jedynym językiem w tym samochodzie, który rozumiem. Bosko.
-
-
Wtorek, 22 maja 2012
-
Lubię ciepłe dni i lżejsze ubrania. Aczkolwiek buty muszę sobie kupić bo wszystkie posiadane pary mnie gniotą :(
-
Lubię wieczory spędzone z Nim. Rozmowy o niczym, o piłce (kto by pomyślał) i muzyce. I tylko te cholerne poranki, gdy kończy się spokojny czas...
-
Właśnie powiesiłam pranie. Kiedy znalazłam czas, padł prąd w budynku...na 3 godziny.
-

