-
Środa, 16 maja 2012
-
"Don`t sleep baby" - więc się staram, ale to coraz trudniejsze. Gdyby nie to, że musimy uczcić wygraną, to pewnie bym już padła.
-
Delhi, który wskakuje na półkę z przyprawami. Jako jedyny się tam mieści. I jako jedyny wpadł na pomysł, by się tam znaleźć. #pokakota
-
No dobrze. Chłopcy wygrali 2:1. Drugi mecz też wygrany 14:0. To jest dobry dzień :) wieczór też będzie miły w związku z tym :)
-
To ja sobie znikam do pracy. A później będę trzymała kciuki i podglądała wyniki.
-
Słońce za oknem widzę, ale i słyszę ten przenikający, chłodny skandynawski wiatr. Typowe.
-
Przysnęłam wczoraj i nastawiłam budzik, żeby wstać i powiesić pranie. Oczywiście go nie słyszałam i pranie stało w pralce do rana. Ble.
-
-
Wtorek, 15 maja 2012
-
[^kali187] utwór, który nigdy mi się nie nudzi.
-
W związku z czym, pozamykam te moje brudne okna i zakopię się w pościeli...
-
Zamalinowałam się.
-
Dawno nie jadłam tak dobrych lodów!
-
Niechby chociaż chłopcy wygrali jutrzejszy mecz. Nic to, będę musiała od 17:00 pracować z zaciśniętymi kciukami.
-
Nie wiem, jak przetrwamy jutro. Szykuje się duża impreza, a szef zapowiedział, że może Go nie być. Co to będzie, co to będzie? Klęskę węszę...
-
Jak słyszę dziś trzaski to mi trochę słabo. To pewnie przez ten wybuch odkurzacza.
-
[^szwedzki] no weź :D
-
Trochę mi dziwnie, gdy znajomi mówią: "czytaliśmy o Twoim facecie na Wikipedii" - to nie można mnie było po prostu zapytać?
-
[^end] w sam raz na lato, do czarnych ubrań... ;-)
-
Zdjęcie beznadziejne i nie oddaje soczystości kolorów, ale to klamoty, którymi sobie dzisiaj poprawiłam nastrój...wydałam całe 20 zł.
-
Szczęście w nieszczęściu, że postanowiłam trochę poczekać z wyrzucaniem starego odkurzacza. Skoro mój miesięczny nabytek wybuchł, stary się przydał :)
-
Ja postanowiłam posprzątać, a mój odkurzacz postanowił wybuchnąć i wyrzygać wnętrzności. Fantastycznie.
-
Dzień dobry :-) to będzie bardzo dobry dzień. Czuję to. :)
-
Powieszę pranie i spać... bo oczy mi się zamykają. Pewnie przez tą poranną pobudkę.
-
-
Poniedziałek, 14 maja 2012
-
[^sweetdreams] ja dzisiaj w swój własny burdel wpuściłam drugiego człowieka. Nie wiem, co mnie podkusiło, ale wygląda na to, że nie zauważył...
-
Boskie pierogi z dostawą do domu, zamiast pizzy? Właśnie dostałam. Strzał w dziesiątkę. Absolutny.
-
Puściły mi emocje. Zamiast zapytać i porozmawiać, powiedziałam co i jak, a potem próbowałam uciec. Dobrze, że skończyło się tak, a nie inaczej.
-
Sprawy wyjaśniane od ręki, to lubię.
-
"In 5 mins, ok?" - chyba chciał napisać PIĘĆDZIESIĄT.
-
Swoją drogą. Mam w sobie dość siły, by pójść do sklepu, ale zbyt mało, żeby zamówić pizzę. Nie wiem o co chodzi, ale...
-
[^end] i tym razem, wyjątkowo nie wierzę w spotkanie z dyrektorem, choć oczywiście jest to wielce prawdopodobne po wczorajszym...
-
Pewnie bym zamówiła pizzę, gdyby nie to, że lada chwila może zadzwonić telefon i usłyszę "czekam na dole". Nagle 30 min. zamieniło się w dobrą godzinę...
-
Trochę mnie zamurowało, gdy wracając z pracy, ujrzałam "plener filmowy" z wiadomo kim w roli głównej. Ale nic to. Nie zepsuło mi to nastroju. Jakimś cudem.
-
Omijam dziś nieszczęścia. Przed jednym udało mi się zwiać do samochodu dzisiaj. Dobrze, że nie dałam się dojrzeć.
-
Koleś znowu przyszedł pijany do pracy. Szef się wściekł i istnieje podejrzenie, że zatrudnił kogoś innego. Sam dzisiaj kosił trawę... kocham Go normalnie ;-)
-
[^frodo8] nie, nie, robię wszystko, żeby golenie nie było konieczne. W końcu futro to jest to, co w norwegach kocham..
-
[^frodo8] przynajmniej u norwegów. Pręgusy tygrysie zawsze mają twardszy włos niż np. rozjaśnione koty (kremowe i niebieskie).
-
[^frodo8] z doświadczenia, obserwacji i rozmów z innymi hodowcami wiem, że jakość futra to często też kwestia koloru oraz rodzaju pręgowania.
-
[^frodo8] i tu też obeszło się bez golenia, po prostu mu wycięłam kołtuny, których nie dało się żadną mocą rozplątać.
-
[^frodo8] jednej mojej kotki nie trzeba czesać w ogóle, a druga w czasie mojego pobytu w pracy, potrafi sobie ufilcować cudne kulki koło ucha.
-
[^frodo8] miałam w domu 4 norwegi, w dalszym ciągu mam trzy, przez mój dom przewinęło się sporo kociaków i to często kwestia koloru nawet.
-
[^sirocco] ja sobie nie wyobrażam ostrzyżonego norwega, chociaż widywałam bo wiem, że czasem nad futrem ciężko zapanować.
-
[^frodo8] niestety nie zawsze wyczesywanie kota daje radę. Szczególnie przy wymianie futra na letnie.
-
Oraz dowiedziałam się interesujących rzeczy i wczorajszy entuzjazm ze mnie uszedł, ale cieszę się na myśl o demaskowaniu kłamców...
-
Przerobiłam dziś na sfinksa, kota norweskiego, który mieszka z moim bratem. Nie dało się uratować sporej ilości sfilcowanego futra. Strasznie mi go żal :-( #kot
-
Czy ja przypadkiem wczoraj nie mówiłam o filmowych scenariuszach? Dzisiaj życie zafundowało mi kolejny. Mniej sympatyczny i nieco skomplikowany. Brak słów.
-
To ja się ubiorę i skoczę do mamuni na śniadanko ;-)
-
Prawie przeżyłam zawał, gdy ujrzałam, że rozładował mi się telefon i budzik mógł nie zadzwonić. Przez moment myślałam, że spóźniłam się do pracy. Ufff...
-
Wygrana opita, rundka w bilarda rozegrana (nawet udało mi się wygrać jakimś cudem). Bardzo miły wieczór oraz owocny bo znalazłam nową, sympatyczną miejscówkę..
-
-
Niedziela, 13 maja 2012
-
Woohoo. Wygraliśmy 3:2 z Termalicą! Bosko, absolutnie bosko! W końcu zwycięstwo! To będzie cudny wieczór :-)
-
I faktycznie, trochę mam dzisiaj chaos w głowie. Co na siebie włożyć, żebym się nie rzucała w oczy?
-
Co za dzień. Najpierw obślinił mnie stary Niemiec, a później pojawił się nieoczekiwany gość, który teoretycznie powinien dzisiaj grać mecz, ale nie gra...
-
Przytrafiają mi się ostatnio, wyłącznie filmowe scenariusze. Sama nie wiem, co o tym myśleć
-
[^xander] a nie, cytat z "S@motności w sieci" akurat.
-


